• Wpisów: 227
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 294 dni temu, 20:31
  • Licznik odwiedzin: 26 479 / 1591 dni
 
kaszagryczana
 
Dzisiejszy wpis będzie takim mixem wszystkiego z racji tego, że dawno nic nie pisałam : D
Na początek przygotowałam dla was coś o kosmetykach, których najczęściej używam. Zainspirowała mnie promocja w Rossmannie xd Ostatnio oglądam dużo tutoriali makijażowych na YouTubie. Zaczęło się w sumie od Kuby (www.youtube.com/channel/UC76YuBIo7b7WKjZwgCnsU4g) i od tego, że zrobił filmik o makijażu. Szczerze mówiąc wcześniej nie interesowałam się tym, bo makijaż pokazywany przez niektóre dziewczyny na filmikach wydawał mi się bardzo skomplikowany i wymagający wielu produktów (bo tak w wielu przypadkach jednak jest). Potem na głównej wyskoczyły mi inne, a później zaczęłam oglądać bardziej tematycznie niż kanałami (to się dalej nie zmieniło).

To co subskrybuję to Red Lipstick Monster (chyba najbardziej znany kanał o tej tematyce), Nataliebeautyyy i BeautyBoy (jego lubię najbardziej, dlatego że jest jednocześnie profesjonalny i przekazuje swoją wiedzę w prosty, zrozumiały dla każdego sposób. Jedyna wada to to, że wybiera raczej drogie kosmetyki).

Przejdźmy do rzeczy. Zacznę od kosmetyków do oczyszczania twarzy. Wiem że jest ich dużo, ale wszystkich codziennie nie używam ;)
20160429_17120411111.jpg
Od lewej:
1. Kolastyna Young - krem nawilżający przeciw niedoskonałościom z efektem matującym (ok. 11zł).
Na początku jak zobaczyłam w składzie 'kwas salicylowy' to zwątpiłam, że on będzie nawilżał. Ale skoro jest napisane 'nawilżający' to chyba nie dla żartu xd Lubię go dlatego, że nie jest ciężki i tłusty i dobrze się wchłania.

2. Ziaja - pasta do oczyszczania twarzy z serii Liście Manuka.
Ulubiona rzecz, której używam codziennie rano i wieczorem <3 Może być albo żelem albo peelingiem w zależności od tego z jaką siłą myjemy nią twarz ; ) (Żel z Ziaji też mam, stosuję go w ciągu dnia np żeby zmyć makijaż, ale nie ma go na zdjęciu). Polecam każdemu.
Cena: chyba 8zł, ale bardzo często są na to promocje. Raz widziałam za nawet 3,99zł...

3. Ziaja - krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc i krem nawilżający (...)
Ten na noc polecam bardzo! Rano widać efekty. Twarz nie jest czerwona i pryszcze trochę mniejsze : )
Ten na dzień jest trochę tłusty i ciężki jak dla mnie, ale lubię go, bo dobrze nawilża. Pod podkład raczej bym go nie polecała, ale w domu jak najbardziej. Zwłaszcza jak macie skórki na twarzy.
Cena: 10,59zł

4. Garnier - krem oczyszczający z absorbującym węglem.
Użyłam go dopiero raz. To jest kosmetyk do zadań specjalnych... Jeśli macie bardzo tłustą cerę to to będzie ideał. U mnie jest na takie dni kiedy nie mogę oczyścić mojej twarzy, bo wszystko co mam mi do końca nie pomaga.
Cena: na promocji 9.99zł, normalnie 16,99zł

5. Ziaja (znowu) - kozie mleczko do demakijażu
W końcu resztki tuszu nie włażą mi do oczu! Delikatny, skuteczny i bardzo wydajny. Mam go od... roku. Ale już się kończy.
Cena: ok 8zł (?)

6. Soraya Care&Control (na górze) - krem normalizujący do cery trądzikowej
Bardzo podobny do Kolastyny tylko nie ma właściwości nawilżających (ale nie wysusza). Jest lekki i przyjemny. Polecam! Cena: 12,99zł w drogeriach Natura

7. Avon Clearskin (na dole) - tonik przeciwko zaskórnikom
Również do zadań specjalnych. Po pierwszym użyciu zastanawiałam się czy go nie sprzedać, bo działa... Ale dla mnie aż za bardzo. Jednak go zostawiam. Będzie u mnie dłuuuuugo leżeć.
Cena: ok 8zł (chyba)

Ostatnie dwie rzeczy to gąbeczki. Ta płaska leżąca na kremach to dla mnie 'must have'. Kosztuje 3,99zł (w Douglasie na internecie widziałam taką samą za 35zł...). Najlepsza metoda nakładania podkładu <3 Plusy: dużo kontrola tego, gdzie i ile kosmetyku daję i duża precyzja.
Następna, ta różowa to... nie, to nie ten sławny Beauty Blender : ) Nie wiem co o niej napisać, bo używałam jej dopiero tylko raz. Ale zdobyła moją sympatię. Może trochę mniej niż poprzedniczka xd Obie kupiłam w drogerii Jaśmin. Ta kosztowała 7,99zł (bardzo tanio jak na ten model).

Teraz przyszedł czas na makijaż. Na zdjęciu są tylko te rzeczy, których używam na co dzień (mniej więcej). W szafie mam jeszcze zestaw korektorów, których jeszcze nie wypróbowałam i zestaw do konturowania, który wypróbuję chyba dopiero jutro. Poza tym leży jeszcze kredka do oczu, ale to taki szczegół, którego używam tylko czasami.
20160429_17030711111.jpg
Od lewej:
1. Ingrid - podkład Ideal Face nr 10
W końcu znalazłam idealny odcień! Najjaśniejszy! Niestety minusy są takie, że nos i okolice się trochę świecą po paru godzinach.
Cena: 17,99zł (wystarcza na około pół roku)

2. Eveline Cosmetics - korektor 2w1 (korektor rozświetlający)
Mam najjaśniejszy odcień, jest w sam raz. Dobrze stapia się ze skórą.
Cena: powiem szczerze, że nie wiem. Ok 14zł.

3. Ingrid - podkład mineralny - nawilżenie i wygładzenie
Jego zakup to taka spontaniczna decyzja, dlatego że poprzedni mi się skończył, a nie mogłam znaleźć 10 z Ideal Face. Kosztował 6,99zł w promocji. Sprawdził się, może nawet bardziej niż ten pierwszy... Dlatego, że twarz się po nim nie świeci xd Tylko jest troszkę ciemniejszy.

4. Wibo - Fixing Powder
Puder transparentny do utrwalania makijażu. Teraz jest na niego 'boom'. Większość youtuberek makijażowych go używa, a półki w Rossmannie były na jego miejscu puste.
No i w sumie... nie dziwię się. Dzięki niemu twarz się nie świeci, a zapach ma cudowny <3
Cena: regularna chyba 20zł

5. Kobo - Maximizer Volume Mascara
No cóż... nie jest tak rewelacyjny jak się spodziewałam. Od biedy może być. Więcej go nie kupię XD

6. Lovely - Kollagen Wear Volume Mascara
O wiele lepszy niż poprzedni. Polecam! Trafił na moją stałą listę.
Cena regularna: 9,99zł

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio w moim mieście (mieszkam w Zielonej Górze jakby ktoś się zastanawiał) był ciekawy event. Tańczyliśmy belgijkę na deptaku! Młodzi Lokalni (bo tak się nazywają) zorganizowali wspólny taniec w niedzielę po południu. Kroki były proste (ale nie dlatego, że tańczyłam to już wcześniej na obozach ; p), było dużo śmiechu i dobrej zabawy. Nie mogę się doczekać następnego takiego spotkania, które szykuje się już w maju. Poniżej dodaję filmik z wydarzenia:  

Sama nie zrobiłam żadnego porządnego zdjęcia ani filmu dlatego, że tańczyłam w każdej rundzie do końca :D Jedyny minus był taki, że okropnie wtedy wyglądałam heh

--------------------------------------------------------------------------------------------
A wczoraj odwiedziłam Lotnika (moje byłe gimnazjum i liceum)! Odbywał się się tam dzień otwarty. Zdecydowałam się tam pójść spontanicznie w sumie... Rano zobaczyłam wydarzenie na fb, a że miałam na popołudnie (hehe) to poszłam tam rano na początek. Na początku nic takiego się nie działo. Pochodziłam po szkole, popatrzyłam co się zmieniło i czekałam na występy taneczne. Dostałam naklejkę z logiem szkoły xd A potem wróciłam na zajęcia. Pewnie impreza (można tak to nazwać, bo to miało być jednak duże wydarzenie przeładowane atrakcjami) rozkręciła się dopiero później. W końcu trwała do 18.... : )

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Zaskakujące jest to jak często i szybko zmienia mi się nastrój... I to naprawdę są extrema... Jednego dnia rano mogę być szczęśliwa (nie jest to może jakieś superszczęście czy nie wiadomo co, ale przynajmniej zadowolenie, uśmiech na twarzy i jakieś emocje), a potem tego samego dnia wieczorem mogę leżeć w łóżku bez siły, nawet żeby wstać, mieć doła, myśleć, że zawsze będę smutna, że zawsze będzie tak beznadziejnie, mogę płakać bez powodu, nie widzieć niczego pozytywnego w swoim życiu i zamartwiać się swoimi kompleksami. A na drugi dzień znowu będę uśmiechnięta i będzie we mnie trochę więcej energii.
I wiecie co? Nigdy nie jestem w stanie przewidzieć jaka będę... Czasem jest kilka dni dobrych, potem trochę złych, ale więcej chyba jest tych złych i pustych...

Dzisiaj akurat mam dobry dzień. Dlatego też dodaję pozytywny wpis :)

Zastanawiałam się czy nie przenieść się stąd na innego bloga. Ale jeszcze o tym pomyślę. Chętnie założyłabym własną stronę na wix.com. Ale to wymagałoby dużo czasu i cierpliwości. Może na wakacje.

Zastanawiałam się też czy nie sprzedawać ręcznie robionych piórników z filcu. Ale wątpię czy szybko bym je sprzedała, o ile w ogóle. Może spróbuję, ale też na wakacje.
Wystawiłam parę rzeczy na Vinted i czekam aż ktoś coś kupi XD www.vinted.pl/members/614099-worldofemotions


Już wiem co bym chciała robić w przyszłości. W sumie wiedziałam to już wcześniej, ale wykluczałam, bo wydawało mi się za mało wartościowe i czułam się za mało kompetentna, żeby to robić (w tym aspekcie nadal nic się nie zmieniło xd). Chciałabym pracować przy organizacji imprez i różnych wydarzeń.
Ostatnio ktoś mi powiedział, że mogłabym zająć się też socjologią... :3
Naturalnie mam naprawdę dużo energii i chęci do działania. Naturalnie. Bo to kim jest na co dzień teraz to nie jestem prawdziwa, zdrowa ja... Dzisiaj wyjątkowo czuję odmianę :) Mam siłę jak prawie nigdy i czuję się super. Nie wiem czemu... Nigdy nie wiem czemu to się tak zmienia.

Często postrzegam ludzi tak samo jak siebie w danym dniu. Kiedy czuję się dobrze, uważam że wyglądam dobrze itd to wtedy oceniam tak samo ludzi i otoczenie. A kiedy czuję się źle, jestem pełna kompleksów to wtedy w ludziach też to zauważam, krytykuję ich w myślach, wkurzają mnie ich zachowania, ich wygląd...
Tej piosenki już tyle razy słuchałam, że już zdążyła mi się znudzić xd

------------------------------------------------------------------------------------------------
Tydzień temu jechałam autobusem i siedziałam na przeciwko przepięknej dziewczyny... Zielone duże oczy, ciemne proste, ciekawie wycieniowane włosy, piękne usta pomalowane brudnoróżową szminką, szary płaszcz bez zapięcia, czarne rurki, wyglądała na wysoką, ale potem jak wysiadła to okazało się, że jest mniej więcej mojego wzrostu, może trochę wyższa. Zaczęło się od tego, że się na mnie patrzyła, potem trochę uśmiechała. Czułam się trochę niezręcznie... Przez całą drogę próbowałam się na nią nie patrzeć, ale się nie dało : D A ona też wtedy patrzyła xd
Już wiem co czują chłopacy kiedy widzą piękną dziewczynę hehehehe
Dzisiaj wsiadłam w ten sam autobus o ten samej godzinie z tego samego przystanku, ale jej dzisiaj nie było ;c
Wcześniej w sobotę (dzień później) minęłam ją w Focusie w H&M. Uśmiechnęłyśmy się do siebie.
Wydaje się fajna, urocza, słodka i taka śmieszna. Chciałabym ją poznać xd

Na koniec wstawiam mojego ptaka. Jest podpisany, jakby komuś przyszło do głowy go kraść z mojego bloga xd
12896241_1094079713977685_151931877_o+.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków