• Wpisów: 227
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 20:31
  • Licznik odwiedzin: 27 027 / 1704 dni
 
kaszagryczana
 
Zazwyczaj każdy swój wpis zaczynam od tego, że dawno nic nie pisałam :p Tym razem będzie inaczej. Zacznę od piosenki.

Większość zaliczeń na studiach już na szczęście za mną. Został mi tylko praktyczny egzamin PNJA i usty re-take z literatury...
Zdałam egzamin z niemieckiego! Trochę się o to bałam, bo mój niemiecki nie jest najlepszy, ale udało się na 4.
Ostatni "egzamin" 27, a potem przez prawie cały lipiec czekają mnie praktyki w Monster & Devices. Nie mam pojęcia co będę tam robić. Mam zamiar tylko przetrwać XD

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

A teraz chcę Wam napisać o Festiwalu Wolontariatu!

Odbył się w ostatnią niedzielę (12.06) w Suchej koło Zielonej Góry (właściwie już od niedawna w jej dzielnicy) na tworzącym się osiedlu Złote Piaski. Wszystko działo się na dużym polu. Na środku rozstawiły się stoiska różnych wolontariatów i firm (np. mój Caritas, Lotnik, harcerstwo, schronisko dla zwierząt, maskotki i bransoletki ręcznie robione, stoiska zdrowotne itp.). Z tyłu stały trucki z jedzeniem (burgery, lody na bazie wody z Il Vicolo, naleśniki i kawa). Z boku były dmuchańce dla dzieci, Falubaz i tor motocrossowy.

Atrakcji było dużo. Imprezę prowadził Maciej Musiał i Olivier Janiak! Na początku odbył się bieg na 10km. Potem występy grup tanecznych, a po nich ogłaszanie zwycięzców biegu i rozdawanie nagród. Następnie trening indoor cycling, na który trzeba było wcześniej się zapisać i zapłacić. W międzyczasie miały odbywać się warsztaty graffiti, ale niestety (nie wiadomo dlaczego) nie było ich... ;c Miejsce przeznaczone na warsztaty świeciło pustkami. A chciałam na nie iść.
Poszłam tam pół prywatnie, pół jako wolontariuszka Caritasu.

Spotkałam tam Olę ze studiów i odkryłam, że dużo nas łączy. Nigdy wcześniej tak właściwie ze sobą nie rozmawiałyśmy. Obydwie mamy podobne zainteresowania i myślę, że poglądy też.
Wracając do samego festiwalu... Najlepszą częścią miały być dla mnie koncerty, a konkretnie koncert Sound'n'Grace. Najpierw jednak grała Arka Noego.
IMG_3565+.JPG

Na początku myślałam, że będzie nieciekawie, ale w trakcie mi się spodobało. Stałam z boku przy barierkach. Jednak nie zrobiło to na mnie dużego wrażenia. Może dlatego, że te piosenki słyszałam już dużo razy, a poza tym są one skierowane bardziej dla dzieci.
Następne było to na co najbardziej czekałam, czyli Sound'n'Grace. Muszę powiedzieć, że to było przecudowne! Fantastyczna atmosfera, piękne głosy, inspirujące słowa... Przy piosence "Atom" prawie się popłakałam. Też stałam z boku przy barierkach : )
IMG_3573+.JPG
Więcej zdjęć: fearofemotions.deviantart.com/gallery/

W trakcie występu Sound'n'Grace doszłam do wniosku (do którego doszłam już wcześniej), że nasza pasja jest tym co sprawia, że stajemy się o wiele bardziej atrakcyjni dla innych. Ci ludzie z chóru byli w 100% sobą, wiedzieli, że to co robią jest ich powołaniem, oddawali się temu w 100%, a przy tym byli normalni i zwyczajni. Każdy był inny, ale nikt nie wydawał się być przeciętny.
Doszłam nawet do wniosku, że gdyby wszyscy wykorzystywali swój potencjał najlepiej jak mogą to na świecie nie byłoby tyle nienawiści i przemocy. Ludzie byliby bardziej szczęśliwi i zadowoleni ze swojego życia, nie mieliby tylu kompleksów i nie wyżywaliby się na innych. I przede wszystkim byliby silniejsi. Ale niestety żyjemy na Ziemi, a tutaj tak nie ma.
Zaczęłam się właśnie teraz zastanawiać co musi być pierwsze na drodze do szczęścia. Czy jest to samorealizacja, miłość, akceptacja siebie, a może jeszcze coś innego? W tym momencie nie mam siły, żeby się nad tym zastanowić (późna godzina i zmęczenie). Ale w następnym wpisie opiszę swoje przemyślenia (jak nie zapomnę).
IMG_3584+.JPG

Wiecie co? Dużo mówi się w psychologii, że wiele rzeczy w dorosłym życiu ma źródło w dzieciństwie oraz, że trzeba sobie wszystko uświadomić i przeżyć jeszcze raz tym razem jako nie dzieci tylko świadomi dorośli. Jednej rzeczy nie rozumiem. Co zrobić jak już znamy przyczynę czegoś (np. jakiegoś naszego zachowania)? W jaki sposób to "przepracować"? To się robi na terapii, ale właśnie nie mam pojęcia w jaki sposób.

Wracając do Festiwalu.... Mam zdjęcie z Kamilem Bijosiem - wokalistą Sound'n'Grace (lol, jak to brzmi... Koleś nazywa się Kamil Bijoś). Cieszę się, że akurat z nim, bo bardzo podoba mi się jego głos. I wygląd też XD
www.instagram.com/world_of_emotions/

Po nich występował Kran 346 jako support Luxtorpedy (na której już nie byłam). W tym zespole śpiewa chłopczyk, który.... no niestety muszę to napisać... okropnie fałszuje... Życzę mu jak najlepiej, ale chyba kariery nie zrobi.
-----------------------------------------------------------------------------------------

Wszyscy już pewnie słyszeli o tragedii w Orlando... Nawet nie wiem co mam na ten temat napisać.. To po prostu przerażające, że takie rzeczy dzieją się na świecie. Przeraża mnie świadomość, ile złego jedna osoba może zrobić innym... Ile cierpienia, bólu, żalu, łez, strachu...
I jacy ludzie są głupi. Że wierzą w jakiegoś wymyślonego Allaha, który ma dać im nagrodę za zabicie jak największej liczby ludzi. Sama bym ich wszystkich wybiła za brak mózgu i świadomości, bo stanowią zagrożenie dla reszty świata.
A tak wgl to co było się wtrącać w kulturę wschodnich państw? Mogli siedzieć sobie zamknięci u siebie i tam praktykować swoje barbarzyńskie zwyczaje.
teczowa_flaga.jpg
------------------------------------------------------------------------------------------
A na koniec...

UWAGA, SPRZEDAM KOSMETYKI!
20160604_174526 — kopia.jpg

1. Podkład Ingrid Ideal Face nr 11 Nude
2. Gąbka do podkładu
3. Szminka Sensique Satin Touch nr 225 Liberty
4. Błyszczyk Lovely Kiss Kiss Lips nr 2
5. Szminka Eveline Aqua Platinum nr 429

Wszystkie szczegóły znajdziecie tutaj i tutaj też możecie kupić: www.vinted.pl/members/614099-worldofemotions

Błagam, kupcie to ode mnie... XD

  •  
  • Pozostało 1000 znaków