• Wpisów: 227
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 294 dni temu, 20:31
  • Licznik odwiedzin: 26 479 / 1591 dni
 
kaszagryczana
 
Siema! Winobranie już dawno się skończyło, a ja dopiero piszę ten post. Ale nieważne!
Więc tak... Dla tych, którzy nie wiedzą co to jest winobranie. Jest to święto wina w Zielonej Górze, które jest organizowane co roku na początku września i trwa tydzień. Przez ten czas deptak wypełniają stragany z różnymi rzeczami, jedzeniem i winem, a wieczorami jak i przez cały dzień odbywają się koncerty, pokazy i różne atrakcje.
W ostatni dzień (sobota) zawsze o godz. 12:00 przez główną ulicę miasta przechodzi korowód winobraniowy. W tym roku wyglądał mniej więcej tak jak u mnie w galerii na DA: fearofemotions.deviantart.com/gallery/
PLUS:
IMG_4149.JPG
IMG_4143.JPG
IMG_4141.JPG

IMG_4086.JPG

IMG_4096.JPG

IMG_4134.JPG

IMG_4123.JPG
Do tego straż pożarna, wojsko, szkoły, winnice, stare samochody.....
Fajnie było. Tylko strasznie gorąco :)

W tym roku na głównej scenie śpiewali: Papa D, Lao Che, Ania Rusowicz (to ci na których nie poszłam), Andrzej Piaseczny, Mesajah, Ania Wyszkoni i Hey.
Najbardziej podobał mi się koncert Mesajah i Ani Wyszkoni. Mam zdjęcie z Mesajah ^^ Na szczęście zdjęcie nie jest najważniejsze, bo niestety nie wyszło zbyt dobrze xd Mam na insta.
20160907_202328.jpg
20160907_201136.jpg

Koncert Ani Wyszkoni zaskoczył mnie profesjonalizmem. Ania obchodziła 20-lecie swojej kariery muzycznej. A ja w ten dzień swoje 21. urodziny hehe Swój występ zaczęła tajemniczym i dopracowanym tańcem (oraz śpiewem), który my mogliśmy widzieć jako cień na kurtynie (ale to karkołomnie napisałam... ale nieważne). W trakcie koncertu były wyświetlane krótkie wspomnienia z kariery Ani, a w pewnym momencie gdy Ania podłączyła kamerę, można było zobaczyć siebie na ekranie na scenie, a także pośpiewać do mikrofonu (tylko osoby przy barierkach) : )
FotoJet Collage.jpg

FotoJet Collage1.jpg

FotoJet Collage2.jpg

FotoJet Collage15.jpg

Koncert Andrzeja Piasecznego był bardzo przyjemny. Jednak zespół Hey już nie przypadł mi za bardzo do gustu. Kasia (wokalistka) ma piękny i oryginalny głos, ale tylko niektóre piosenki mi się spodobały. Zdecydowana większość była niestety nudna i banalna ; ( A szkoda.
20160910_201435.jpg

Po koncercie Hey był magiczny pokaz fajerwerków <3 Uwielbiam oglądać fajerwerki, a na żywo to już w ogóle.
Ogólnie w trakcie winobrania, a zwłaszcza w nocy poczułam inną atmosferę niż zwykle. Wtedy wydawało się (a raczej nie wydawało, tylko tak było. A może wydawało...?), że ludzie byli bardziej przyjaźnie do siebie nastawieni niż zazwyczaj, byli bardziej wyluzowani, weselsi i spokojniejsi. Miałam takie wrażenie, że w tym tłumie (w trakcie koncertów i później w nocy) każdy każdego w jakiś sposób akceptował, nikt nikogo nie oceniał i obojętnie jak ktoś by wyglądał to i tak mógłby się dobrze bawić. Na co dzień tak nie jest. Ludzie są spięci, poważni, odgrywają swoje role. Szkoda.

9 września miałam swoje 21. urodziny... Trochę przeraża mnie to, że jestem już taka... stara. Mówią, że młodość jest najlepszym czasem w życiu... A moja młodość? No cóż... Pomińmy to.
Wzięłam udział w konkursie Tesco na najlepszą kanapkę i za napisanie komentarza na fb w którym ją opisałam dostałam... bon 100zł na zakupy w Tesco! XD Kurier przyniósł go dokładnie w moje urodziny <3
Wtedy też zaczęłam pracę. Roznoszenie ulotek do skrzynek pocztowych... Już ją skończyłam xd Niestety to nie jest praca dla mnie. Zarobiłam 140zł za 4000 ulotek i 4/5 dni pracy. Przy domkach jednorodzinnych jest hardcore. Nie polecam.
Z jednej strony cieszę się, że moje wakacje już się niedługo skończą, bo będę mieć jakieś zajęcie i oderwę się od wewnętrznej pustki, a z drugiej strony nie mam ochoty wracać na te studia, bo ten kierunek nie jest dla mnie. Będę uczyć się, aby to skończyć, a potem nic z tego nie będę mieć. Na pewno nie pójdę na magisterkę z filologii angielskiej. Nie wiem jeszcze na co pójdę. Może pójdę do pracy, a potem dopiero zobaczę co bym chciała robić i zapiszę się na te studia kiedyś tam. #trudnedecyzje

There’s this person inside my head. She’s brilliant, capable. She’s me, only so much better. And I’m afraid I’ll never become this person.
— Meredith Grey

Nadeszły już te zimne, jesienne, puste wieczory... Źródło niepokoju, samotności i przygnębienia. Wtedy czasem tęsknie za kimś za kim nie powinnam. I za tym uczuciem ciepła, bezpieczeństwa i bycia ważną. #0807  

ru-0-ra-280,157-q-80-n-87ac915e484bda48e8b402511faf637bStWO08Dgczar.jpg

P.S. Dalej nie schudłam z brzucha, ale chociaż już wiem w jaki sposób to zrobić.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków